NIKOLAI THOMSEN
T O M
20 LAT ⬫ 187CM ⬫ MEDALION; X ZAYON PRIME
Świat dzieli się na ludzi, którzy od urodzenia czują sferę duchową i na takich, których nie mogłoby to mniej obchodzić — nigdy nie widzieli, nie słyszeli, nie doświadczyli nic ponadnaturalnego w swoim życiu. Tom niestety do tych drugich nie należał. Wychował się w rodzinie Medalionów, gdzie ojciec był dowódcą podjednostki najsłynniejszego oddziału w Halldarze, a matka dzierżyła jeden z najrzadszych, a jednocześnie najbardziej potrzebnych Darów Kiriana, Uzdrowiciela. Przezwisko odziedziczył po rodzicach, którzy choć kochający, to zawsze byli zajęci, przez co niewiele mieli czasu na zwykłe rozmyślanie, rozmawianie o jego wnętrzu, a on nauczył się to akceptować i nie zwracać na siebie i swoje potrzeby większej uwagi. Chciał tylko, żeby wszystko było dobrze.
Miał osiem lat, kiedy mama przekazała mu swój Medalion. Następnego dnia poszedł do szkoły i wrócił z niej w radiowozie, a jego rodzice zostali ukarani za jego “wybryk”, którym było porażenie prądem połowy klasy. Na szczęście nikomu nie stała się poważna krzywda, dzięki łasce i opiece Kiriana, ale od tamtego momentu nikt już nie chciał się z nim trzymać. Dopóki nie poznał Tayi.
Doszła do jego klasy w połowie szkoły podstawowej i jeszcze zanim w ogóle ktokolwiek ją zobaczył osobiście, już krążyły o niej plotki. Dzieciaki opowiadały sobie nawzajem, że dziewczyna miała być tak straszna, że to szaleństwo, by ktokolwiek pozwolił jej chodzić do normalnej szkoły z normalnymi dzieciakami. Powinno ją się odseparować i najlepiej zamknąć w jakimś bunkrze — mówili. Nosiła w sobie moc wybuchającej gwiazdy — mówili. Skoro Nikolai nie był w stanie zapanować nad zwykłymi wyładowaniami elektrycznymi, to jak taka dziewczynka mogła być w stanie kontrolować potęgę słońca? — pytali.
A kiedy w końcu ją poznali, okazało się, że jej problem polegał na czymś zupełnie innym. W przeciwieństwie do Toma, który nie był w stanie zapanować nad fizycznymi manifestacjami swojego Daru, Taya nie potrafiła wykrzesać z siebie nawet odrobiny ciepła, nie mówiąc już o potędze eksplodującego słońca. Po to właśnie przeniosła się do Thornilu, żeby tego się nauczyć w Zayon.
Mieszkała w tej samej dzielnicy, co Tom, chodzili razem do tej samej szkoły, wzrastali w tym samym oddziale Medalionów i uczyli się od siebie nawzajem. Ona, jak się otworzyć i zaufać. On, jak tłumić, przejmować kontrolę nad samym sobą. Na dość częste pytania, czy są parą, tylko wywracali oczami i udawali odruchy wymiotne.
W międzyczasie z Khane przyjechali bracia Sinnov. Starszy z nich, Daniel imponował swoimi umiejętnościami i wyglądem dosłownie każdemu i szybko przydzielono mu podjednostkę. Peter, rok młodszy od Toma, próbował tylko na spokojnie wtopić się w tłum i chociaż odrobinę dorównać reszcie Medalionów w Zayon.
Rozwijali się i szli ramie w ramię przez to szalone życie w miejskiej dżungli pełnej krwiożerczych potworów, złych ludzi i demonów. Ale każdy wie, że jeśli trzy Medaliony łączą swoje światło, to przez skrzydła ich strażników nie przedostanie się żaden mrok.
Niestety życie nigdy nie zwalnia, a wszystko wokół zawsze się zmienia...
Taya faktycznie stawała się coraz bardziej potężna, niektórzy przepowiadali jej większy sukces niż ten, który osiągnął sam Lucas Prime. Ale on zamiast wybrać ją na swoją następczynię i poświęcić jej całą swoją uwagę, skupiał się na Tomie. Nikt tego nie pojmował. Jednak ona zamiast roli następcy legendarnego dowódcy legendarnego zespołu dostała swoją własną podjednostkę. Twierdziła, że to zaszczyt i bardzo się cieszy, czego nikt oprócz Toma z jakiegoś powodu nie kwestionował. W wieku 16 lat musiała stać się nie tylko liderką, ale też opiekunką, bo do jej drużyny należały przede wszystkim nastolatki i dzieci. Przyjęła to z wysoko uniesioną głową i wielką determinacją, a Tom martwił się o nią i ją podziwiał.
Peter z roku na rok spełniał się, sprawując coraz ważniejsze stanowiska w szkolnych samorządach i pomagał w prowadzeniu podjednostki Novy, której dowodził jego brat.
Natomiast Tom został więźniem niekończących się morderczych treningów Lucasa.


⬫ NA CODZIEŃ STUDENT FIZYKI STOSOWANEJ ⬫
⬫ NORMALNIE NIEPYTANY SIĘ NIE ODZYWA ⬫
⬫ SZCZERY DO BÓLU, KIEDY TRZEBA ⬫
Kontrolowanie piorunów nie brzmi, jakby było czymś łatwym i wcale takie nie jest. Wyładowanie, jak sama nazwa wskazuje, poprzedza proces nabudowania. Czy to w muzyce, czy w emocjach, czy właśnie w naturze — zanim coś wybuchnie, musi najpierw urosnąć pod powierzchnią do granic możliwości.
Tom od dziecka potrafił świetnie ukrywać swoje prawdziwe uczucia. Przyjmował odpowiednią postawę, minę i był grzeczny, bo tak było trzeba. Dlatego w jego przypadku otrzymanie medalionu wyglądało z początku kompletnie odwrotnie niż to zazwyczaj u ludzi bywa. Inni razem z kamieniem otrzymywali pokój, miłość, wolność i wszystkie te dobre rzeczy, nagle stawali się lepsi, mili, kochający. A on?
Im więcej czasu poświęcał na poznawanie Thunderbolta, tym więcej miał w sobie napięcia (dosłownie i w przenośni) — do tego stopnia, że niektóre Medaliony zaczęły na niego wołać “Człowiek-Spina” (między innymi Kris Lee z XI oddziału w Jinshil, który to zapoczątkował na wakacyjnym obozie Medalionów pewnego lata). Na początku nie kontrolował wyładowań, bezpośrednio połączonych z jego emocjami. Przez to, że zawsze wszystko dusił w sobie, a jego Dar zamieniał emocje w energię — kiedy tylko w nim buzowało, zaczynał strzelać iskierkami na prawo i lewo. Włosy mu stawały na wszystkie strony, a w tęczówkach majaczyły miniaturowe wyładowania, zapowiadając nadchodzące niebezpieczeństwo. A kiedy już nie był w stanie dłużej trzymać tego w sobie, wywalał z siebie wszystkie emocje razem z elektrycznością. Parę razy poraził nauczycieli, którzy według niego zachowali się niesprawiedliwie, kolegów po przegranym meczu Meteora i raz agresywnego faceta w autobusie.
Na jego pierwszym obozie wakacyjnym zajął się nim doświadczony, dorosły Medalion o tym samym Darze. Tom poznał tam też innych, którzy doskonale go rozumieli. Ta świadomość, że nie był z tym sam na świecie i cenne wskazówki, które od nich otrzymał sprawiły, że od tego momentu było już trochę łatwiej.
Mijały lata, a on zaczynał rozumieć, że Dar wybrany dla niego przez Kiriana nie był tylko fajną, chociaż trudną umiejętnością. Thunderbolt od zawsze miał być dla Toma, a Tom bez Thunderbolta nigdy nie byłby w pełni sobą. Jego Dar zmuszał go do otwierania się. Elektryczność zbierająca się w nim podczas, gdy czuł silne emocje — przede wszystkim złość — była nie do zniesienia. Nie mógł dłużej spychać w głąb siebie niewygodnych uczuć, nie był w stanie dłużej milczeć. Jego droga polegała na opanowaniu sztuki stopniowego rozładowywania emocji i rozumieniu, skąd się biorą i co oznaczają. Zaczął rozmawiać ludźmi, kiedy czuł się skrzywdzony, wytykać niedopatrzenia, podejmować tematy spychane w kąt tylko dlatego, że były trudne.
Teraz swój przydomek “Człowiek-Spina” przyjmował, jak odznaczenie bojowe, bo to oznacza, że wszyscy wiedzą, że mu zależy, że ma w sobie pasję. Nikolai Thomsen nigdy nie milczy i nie przechodzi obojętnie obok ważnych spraw. Wyraźnie komunikuje swoje myśli i potrzeby, a w jego obecności każdy wie, na czym stoi.
Może dlatego Lucas go sobie upatrzył na zastępcę dowódcy oddziału. W wieku 20 lat Tom sprawował niemal tak samo ważne stanowisko, co jego własny ojciec, dlatego w końcu przeniósł się z rodzinnej podjednostki do Prime'a. Tam niestety Medaliony nie dostają żadnej ulgi. Nikt z wojowników właściwie jej nie pragnie — wszyscy, jak jeden mąż dążą do tego, by to właśnie ich wybrano do rządowej jednostki bojowej. Jemu się to udało, chociaż jedyne czego zawsze chciał, to znowu znaleźć się na wakacyjnym obozie, na plaży razem z Tayą i Peterem pięć lat temu.


⬫ META-ŻOŁNIERZ Z DOSKOKU ⬫
⬫ DAR; THUNDERBOLT ⬫
⬫ KAMIEŃ; AZURYT ⬫
⬫ KOLOR; ULTRAMARYNA ⬫
⬫ Nie znosi, kiedy ktoś mówi na niego Niki albo Niko. Kiedyś Kris Lee sprawdził chyba wszystkie możliwe przezwiska i na własnej skórze doświadczył tego, że złoto bardzo dobrze przewodzi prąd.
⬫ Nie wszyscy go lubią, bo szczerość wyrzuca z siebie, jak powietrze, kiedy mówi.
⬫ Nikt nigdy nie widział, żeby uśmiechnął się do swojego dowódcy i niektórzy spekulują, że tak naprawdę Tom nienawidzi Lucasa. Z resztą mają powody, bo chłopak pyskuje mu na każdym kroku.
⬫ Pracuje od roku jako żołnierz w rządowej jednostce specjalnej, META, do której należą osoby z wyjątkowymi umiejętnościami specjalnymi. Lucas Prime jest również jej dowódcą, dlatego większość medalionów, które do niej należą wybrał sobie oczywiście z własnego oddziału.
WĄTKI
podpis: — TOM
BARDZO SERDECZNIE PRZEPROSIĆ
ZA ILOŚĆ NAWALONYCH SŁÓW.
MAM NADZIEJĘ, ŻE NIKOGO TO NIE ZABIŁO.
Fc: Vinnie Hacker

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz