Seda
SEDA ROWE ⬫ 25 LAT ⬫ WOKALISTKA
Hit me like a storm on a summer's day. Hit me like a song.
Never had a love that made me feel this way
Poczuła się kochana pierwszy raz w życiu, kiedy jako nastolatka przyszła do domu Thomsenów, gdzie akurat zbierała się grupa Medalionów. Pomyliła domy — tak naprawdę szła na domówkę do dziewczyny z klasy. Impreza działa się w domu naprzeciwko, po drugiej stronie ulicy. Ale kiedy zapukała, drzwi otworzył jej jakiś młody chłopak z papierowym kubki w dłoni i szerokim uśmiechem. W środku grała spokojna muzyka, ludzie siedzieli na kanapach w dużym salonie, lampy dryfowe pod sufitem dawały ciepłe światło. Dzieciaki biegały od pomieszczenia do pomieszczenia, młode kobiety chichotały przy pianinie, w fotelu siedział starszy pan i uśmiechał się do niej miło, kiedy stała w progu, kompletnie zbita z tropu. Chciała wyjść, myśląc, że to jakieś święto rodzinne, na które wbiła się bez zaproszenia, ale jednocześnie coś jej kazało zostać.
Zagadała ją jakaś nastolatka. Potem podali do stołu i najadła się do syta. Rozmawiali o jakimś Kirianie, a jej serce nigdy nie biło tak szybko na dźwięk imienia, którego nigdy wcześniej nie słyszała. Ktoś jej dał do potrzymania medalion z pomarańczowym kryształem. Zaczęli śpiewać i coś się wydarzyło. Zupełnie, jakby zmiotło ją z powierzchni Hallitaru. Nagle znalazła się gdzieś w ciemnościach, przerażona, zgnieciona, samotna. I wtedy przed nią pojawiła się twarz. Nie pamięta już, jak dokładnie wyglądała, pewnie nie byłaby w stanie jej narysować, nawet gdyby miała jakikolwiek talent plastyczny. Pamięta za to do dziś, że była to najmilsza twarz, jaką widziała. Najłagodniejsze oczy, jakie kiedykolwiek na nią patrzyły. Najpiękniejszy uśmiech, jaki został do niej skierowany. I wtedy powiedział “oddychaj”, a ona wzięła głęboki wdech i wszystko wokół w jednej chwili pojaśniało. Przytulił ją, a ona poczuła, jakby miłość wypełniła całe jej wnętrze, jak wodospad, albo rzeka.
Kiedy otworzyła oczy w salonie u Thomsenów, łzy płynęły z jej oczu stróżkami. Ludzie nadal śpiewali, ktoś głaskał ją po plecach, ktoś inny trzymał jej ramię. Nastolatka, która wcześniej z nią rozmawiała, uśmiechała się do niej ze łzami w oczach i wtedy obie wybuchnęły płaczem.
Medalion, który trzymała w dłoniach zmienił kolor na zielony, a Seda miała wrażenie, że oddycha po raz pierwszy w życiu, jakby dotąd żyła pod wodą, albo w gęstym dymie.
Your mind, your heart and honesty is how I breathe
And when I follow you it feels like home
Never had a love that made me feel this way
Poczuła się kochana pierwszy raz w życiu, kiedy jako nastolatka przyszła do domu Thomsenów, gdzie akurat zbierała się grupa Medalionów. Pomyliła domy — tak naprawdę szła na domówkę do dziewczyny z klasy. Impreza działa się w domu naprzeciwko, po drugiej stronie ulicy. Ale kiedy zapukała, drzwi otworzył jej jakiś młody chłopak z papierowym kubki w dłoni i szerokim uśmiechem. W środku grała spokojna muzyka, ludzie siedzieli na kanapach w dużym salonie, lampy dryfowe pod sufitem dawały ciepłe światło. Dzieciaki biegały od pomieszczenia do pomieszczenia, młode kobiety chichotały przy pianinie, w fotelu siedział starszy pan i uśmiechał się do niej miło, kiedy stała w progu, kompletnie zbita z tropu. Chciała wyjść, myśląc, że to jakieś święto rodzinne, na które wbiła się bez zaproszenia, ale jednocześnie coś jej kazało zostać.
Zagadała ją jakaś nastolatka. Potem podali do stołu i najadła się do syta. Rozmawiali o jakimś Kirianie, a jej serce nigdy nie biło tak szybko na dźwięk imienia, którego nigdy wcześniej nie słyszała. Ktoś jej dał do potrzymania medalion z pomarańczowym kryształem. Zaczęli śpiewać i coś się wydarzyło. Zupełnie, jakby zmiotło ją z powierzchni Hallitaru. Nagle znalazła się gdzieś w ciemnościach, przerażona, zgnieciona, samotna. I wtedy przed nią pojawiła się twarz. Nie pamięta już, jak dokładnie wyglądała, pewnie nie byłaby w stanie jej narysować, nawet gdyby miała jakikolwiek talent plastyczny. Pamięta za to do dziś, że była to najmilsza twarz, jaką widziała. Najłagodniejsze oczy, jakie kiedykolwiek na nią patrzyły. Najpiękniejszy uśmiech, jaki został do niej skierowany. I wtedy powiedział “oddychaj”, a ona wzięła głęboki wdech i wszystko wokół w jednej chwili pojaśniało. Przytulił ją, a ona poczuła, jakby miłość wypełniła całe jej wnętrze, jak wodospad, albo rzeka.
Kiedy otworzyła oczy w salonie u Thomsenów, łzy płynęły z jej oczu stróżkami. Ludzie nadal śpiewali, ktoś głaskał ją po plecach, ktoś inny trzymał jej ramię. Nastolatka, która wcześniej z nią rozmawiała, uśmiechała się do niej ze łzami w oczach i wtedy obie wybuchnęły płaczem.
Medalion, który trzymała w dłoniach zmienił kolor na zielony, a Seda miała wrażenie, że oddycha po raz pierwszy w życiu, jakby dotąd żyła pod wodą, albo w gęstym dymie.
Your mind, your heart and honesty is how I breathe
And when I follow you it feels like home
You taught me how to love myself and now I'm fearless
Your heart and my heart will beat the same rhythm
⬫ Skończyła studia muzyczne i pisze piosenki o miłości, której świat nie widział. Śpiewa z jazzowymi zespołami w klubach i restauracjach. Czasami jest zapraszana do chórków na koncertach, ale częściej gra na gitarze w metrze albo na skwerze przed Akwarium z syrenami w centrum. Chciałaby zostać piosenkarką, ale bardziej chciałaby, żeby każdy, kto cierpi mógł poznać Kiriana, dlatego bardziej poświęca się na treningi w oddziale, niż budowanie kariery.
⬫ Wychowali ją ciężko pracujący ojciec, którego nigdy nie było w domu i matka, chociaż w domu, to daleka emocjonalnie. Dlatego szukała akceptacji u dzieciaków w szkole. Chodziła na imprezy, malowała się i ubierała dziewczęco, albo wręcz wyzywająco. Zawsze kogoś miała, nigdy nie mogła być sama. A potem poznała Kiriana i Medaliony i od tamtego wieczora nigdy więcej już nie czuła się samotna.
⬫ Ścięła włosy i zaczęła ubierać się dla siebie. Zaczęła śpiewać i kochać ludzi. A przede wszystkim pokochała siebie, odkryła swoją prawdziwą tożsamość i już nic nigdy nie było w stanie jej tego odebrać.
⬫ Czasami widzi duchy i kolory duszy innych ludzi.
⬫ Uwielbia bawić się swoim Darem, a najbardziej w taki sposób, żeby ją unosił. Nauczyła się kontrolować przepływ i ciśnienie powietrza tak, żeby ciąć i zgniatać, co trzeba. Nie lubi tego używać na ludziach, ale czasami inaczej się nie da.
⬫ Prawie zawsze się uśmiecha, kiedy z kimś rozmawia.
⬫ Lubi sobie żartować, spędzać czas z młodszymi ludźmi, poznawać nowe osoby i pomagać innym. Nie za bardzo potrafi odmawiać, kiedy ktoś ją o coś prosi, ale stara się nad tym pracować. Nie bardzo potrafi też prosić innych o pomoc. Uznaje, że jej największym wsparciem jest Kirian, jednak tu też zdaje sobie sprawę, że niekoniecznie musi tak być.
⬫ Odkąd została Medalionem, nie miała chłopaka i ciężko jej sobie wyobrazić, że kiedykolwiek znowu mogłaby się zakochać. To, co kiedyś uważała za miłość okazało się nią nie być, a do tej prawdziwej miłości, którą poznała, nikt nigdy nie będzie w stanie doskoczyć. Dlatego, jakoś tak się poddała.
Hit me like a storm on a summer's day. And it feels like yesterday.
Never had a love that made me feel this way
Your heart and my heart will beat the same rhythm
⬫ Skończyła studia muzyczne i pisze piosenki o miłości, której świat nie widział. Śpiewa z jazzowymi zespołami w klubach i restauracjach. Czasami jest zapraszana do chórków na koncertach, ale częściej gra na gitarze w metrze albo na skwerze przed Akwarium z syrenami w centrum. Chciałaby zostać piosenkarką, ale bardziej chciałaby, żeby każdy, kto cierpi mógł poznać Kiriana, dlatego bardziej poświęca się na treningi w oddziale, niż budowanie kariery.
⬫ Wychowali ją ciężko pracujący ojciec, którego nigdy nie było w domu i matka, chociaż w domu, to daleka emocjonalnie. Dlatego szukała akceptacji u dzieciaków w szkole. Chodziła na imprezy, malowała się i ubierała dziewczęco, albo wręcz wyzywająco. Zawsze kogoś miała, nigdy nie mogła być sama. A potem poznała Kiriana i Medaliony i od tamtego wieczora nigdy więcej już nie czuła się samotna.
⬫ Ścięła włosy i zaczęła ubierać się dla siebie. Zaczęła śpiewać i kochać ludzi. A przede wszystkim pokochała siebie, odkryła swoją prawdziwą tożsamość i już nic nigdy nie było w stanie jej tego odebrać.
⬫ Czasami widzi duchy i kolory duszy innych ludzi.
⬫ Uwielbia bawić się swoim Darem, a najbardziej w taki sposób, żeby ją unosił. Nauczyła się kontrolować przepływ i ciśnienie powietrza tak, żeby ciąć i zgniatać, co trzeba. Nie lubi tego używać na ludziach, ale czasami inaczej się nie da.
⬫ Prawie zawsze się uśmiecha, kiedy z kimś rozmawia.
⬫ Lubi sobie żartować, spędzać czas z młodszymi ludźmi, poznawać nowe osoby i pomagać innym. Nie za bardzo potrafi odmawiać, kiedy ktoś ją o coś prosi, ale stara się nad tym pracować. Nie bardzo potrafi też prosić innych o pomoc. Uznaje, że jej największym wsparciem jest Kirian, jednak tu też zdaje sobie sprawę, że niekoniecznie musi tak być.
⬫ Odkąd została Medalionem, nie miała chłopaka i ciężko jej sobie wyobrazić, że kiedykolwiek znowu mogłaby się zakochać. To, co kiedyś uważała za miłość okazało się nią nie być, a do tej prawdziwej miłości, którą poznała, nikt nigdy nie będzie w stanie doskoczyć. Dlatego, jakoś tak się poddała.
Hit me like a storm on a summer's day. And it feels like yesterday.
Never had a love that made me feel this way
Medalion ⬫ Zayon X ⬫ Prime
Oddech
limonkowa zieleń ⬫ prechnit
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz